Bunkry w Starym Osiecznie

Fortyfikacje obronne XIX i XX wieku budzą w nas niemiłe skojarzenia. Dwie wojny Światowe wyryły na naszej psychice pewne piętno, dziś niechętnie powracamy nie tylko do wspomnień, ale i historii naszych przodków. Nie mniej zdarza się, że chcemy obejrzeć znaki tamtych dramatycznych wydarzeń. Wtedy ruszamy an wielką wyprawę i zwiedzamy bunkry z czasów II Wojny Światowej, tych bowiem na naszych ziemiach jest mnóstwo, dosłownie w każdej części Polski znajdziemy konkretne fortyfikacje, jakie niegdyś miały służyć Niemcom do odparcia radzieckiej „odsieczy” dla Polaków.Każdy z nas słyszał w swoim życiu o Wale Pomorskim. Były to liczne umocnienia, jakie miały zatrzymać szturmującą Armie Czerwoną. Niemcy budowali te umocnienia od początku wojny, niektóre obiekty nie zostały dokończone, ale i tak miały stanowić o niemieckiej obronie w 1944 i 1945 roku. Pierwsze przełamanie Wału Pomorskiego nie trwało długo bo zaledwie kilkadziesiąt minut. Miało to miejsce w Starym Osiecznie.Dziś możemy w tej niewielkiej miejscowości odnaleźć niezwykle ciekawe zabytki z tamtych czasów. Bunkry usytuowane na wzgórzach, bunkry, dzięki którym Niemcy mieli odeprzeć radziecki atak. Rosjanie jednak w przebraniach oszukali faszystów i przekraczając Drawę szybko zdobyli siedem legendarnych bunkrów o odporności B. Wśród tych zabytków wojennych jeden szczególne przykuwa uwagę. To Dromader, jeden z nielicznych bunkrów na całym Wale Pomorskim, który miał swoją własną nazwę. Był to obiekt, z jakiego prowadzono dowodzenie nad wszystkimi pozostałymi w regionie zachodniopomorskim.Dziś bunkry w Starym Osiecznie nie są eksponowane jako zabytki z czasów II Wojny Światowej. Zapomniano o ich i dziś „sterczą” w przywioskowych lasach. Łatwo jest je odnaleźć i co rusz można w okolicznych lasach spotkać licznych turystów poszukujących wrażeń. Mimo, że armia radziecka zaraz po zdobyciu wysadzała owe bunkry w powietrze, to wciąż jest co oglądać i podziwiać.Na pewno zabytki w postaci fortyfikacji i bunkrów długo jeszcze będą budzić u nas Polaków wielkie emocje. Chętnie będziemy je zapewne zwiedzać, by choć po części wyobrazić sobie tragizm tamtych czasów. Szkoda tylko, że wiele tych obiektów ie jest eksponowanych i nie jest przygotowanych do zwiedzania. Turyści na pewno byliby zachwyceni, gdyby w Starym Osiecznie wszystkich siedem bunkrów było dobrze oznakowanych dla zwiedzających. Tymczasem są one zarośnięte i znajdują się w głębokim lesie, bez żadnych dróg dojazdowych i znalezienie wszystkich wymaga znakomitej znajomości terenu.Zabytki z czasów wojen zawsze budzą emocje, zawsze tez inspirują. Dromader, o jakim wspomnieliśmy mimo że dość mocno zniszczony, to wciąż świetnie się prezentuje i wszystko wskazuje na to, że jeszcze wiele pokoleń będzie podziwiało jedyny nazwany bunkier o odporności B w całym Wale Pomorskim.